MIME-Version: 1.0 Content-Type: multipart/related; boundary="----=_NextPart_01C70743.50197F40" Ten dokument to jednoplikowa strona sieci Web nazywana również plikiem archiwum sieci Web. Jeżeli widzisz ten komunikat, przeglądarka lub edytor nie obsługują plików archiwum sieci Web. Pobierz przeglądarkę obsługującą archiwa sieci Web, na przykład przeglądarkę Microsoft Internet Explorer. ------=_NextPart_01C70743.50197F40 Content-Location: file:///C:/C8F619A1/Alicja.htm Content-Transfer-Encoding: quoted-printable Content-Type: text/html; charset="us-ascii"
Alicja Tysiąc:
Moja historia by=
22;a
już wielokrotnie opisywana w mediach. Dlatego przypomnę ją w
bardzo dużym skrócie. Od dzieciństwa cierpię na
poważną krótkowzroczność (-24 dioptrie) i
zwyrodnienie siatkówek. Gdy zaszłam w trzecią
ciążę w lutym 2000 roku przeżyłam wstrząs.
Już przy poprzedniej ciąży okulistka ostrzegała mnie pr=
zed
ryzykiem utraty wzroku. Poza tym ogólnie źle się czuł=
am -
miałam anemię, bardzo niskie ciśnienie (90/30), cierpiał=
;am
na niewyjaśnione zaburzania neurologiczne, zdarzały mi się o=
mdlenia.
Nie czułam się na siłach kontynuować ciąży, w=
ięc
zdecydowałam się skorzystać z prawa, które dawał=
a mi
ustawa. Niestety, w praktyce okazało się to niemożliwe. Leka=
rki
okulistki, u których się leczyłam, odmawiały wystawie=
nia
odpowiedniego zaświadczenia – twierdziły, że nie mog=
261;
tego zrobić, bo nie wiedzą na pewno, czy ciąża pozbawi =
mnie
wzroku. Zaświadczenie odważyła się wystawić lekarka
rodzinna, którą dodatkowo zaniepokoiło, że byłob=
y to
już moje trzecie cesarskie cięcie. Gdy zjawiłam się z t=
ym
zaświadczeniem u doktora D., kierownika kliniki
ginekologiczno-położniczej, ten – bez badania i konsultacji=
z
innymi specjalistami – przybił na odwrocie kilka pieczątek i
napisał, że wymienione przeciwwskazania nie uprawniają mnie =
do
przerwania ciąży. W ten sposób zmusił mnie do urodzen=
ia
dziecka.
Ponieważ nie
mogłam pogodzić się z tym, jak zostałam potraktowana zg=
łosiłam
sprawę do prokuratury zarzucając lekarzowi, że
uniemożliwił mi legalne przerwanie ciąży, na skutek cze=
go
doznałam ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Po porodzie wzrok mi się znac=
znie
pogorszył. Zostałam zakwalifikowana do pierwszej grupy inwalidzki=
ej.
Przed porodem miałam drugą grupę. Jednak, mimo moich odwo=
22;ań,
śledztwo zostało ostatecznie umorzone. W międzyczasie
złożyłam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa =
do
okręgowej izby lekarskiej, a po umorzeniu przez nią postępow=
ania
odwołałam się do Naczelnej Izby Lekarskiej. Jednak
również Naczelna Izba Lekarska nie dopatrzyła się
żadnych błędów i uchybień ze strony lekarzy.
Postępowanie umorzono.
Gdy w kraju
wyczerpałam wszystkie środki odwoławcze przewidziane polskim
prawem, zdecydowałam się złożyć skargę do
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Chciała=
m,
żeby Trybunał orzekł, że polski system jest
niesprawiedliwy, że moje prawa zostały złamane.
Po dwóch lat=
ach
oczekiwania otrzymałam informację, że moja skarga został=
;a
przyjęta przez Trybunał do dalszego rozpatrzenia. W czerwcu 2005 =
roku
Federacja na Rzecz Kobiet i Helsińska Fundacja Praw Człowieka
wystąpiły do Trybunału o zgodę na udział w rozpraw=
ie w
charakterze przyjaciela sądu. Z podobnym wnioskiem wystąpiło
również Forum Kobiet Polskich, w skład którego wcho=
dzi
57 polskich organizacji katolickich. Forum Kobiet Polskich w swoim liś=
cie do
Trybunału skoncentrowało się na stanie mojego wzroku i
kwestionowało moje prawo do przerwania ciąży. Tymczasem skar=
ga
dotyczyła tego, że państwo nie stworzyło mi
możliwości odwołania się od decyzji lekarza, że ni=
e ma
procedur, które pozwoliłyby kobietom w mojej sytuacji skorzysta=
ć
z należnego im prawa. Do dziś nie mogę zrozumieć, dlacz=
ego
Forum Kobiet Polskich tak mocno się angażuje w zmuszanie kobiet do
rodzenia dzieci, a nie w pomoc dzieciom już narodzonym lecz
żyjącym w biedzie. Żadna z 57 organizacji katolickich nie
skontaktowała się ze mną i nie zapytała, czy potrzebuj&=
#281;
pomocy.
Pamiętam, &=
0;e
przed komunią dwójki moich starszych dzieci, mniej więcej =
dwa
lata temu, zostałam wezwana przez proboszcza do kancelarii w sprawie s=
trojów,
w jakich syn i córka mieli wystąpić podczas ceremonii. Pro=
blem
polegał na tym, że ja już miałam od znajomych ubranka a=
le
ksiądz chciał, żeby wszystkie dzieci miały jednakowe al=
by.
To niestety wiązało się z wydatkiem, na który nie
było mnie stać. Ksiądz się zdenerwował, a
ponieważ skojarzył mnie ze sprawą dotyczącą aborcj=
i,
zaczął wołać, że jestem morderczynią i
zażądał, bym ponownie udała się do telewizji i
powiedziała, że wszystko co mówiłam było
nieprawdą, bo nigdy nie chciałam przerwać ciąży. G=
dy
później przyszedł po kolendzie, Julię –
najmłodszą córkę - traktował jak powietrze. Nie
zgodził się również na jej chrzest, ponieważ nie=
mam
ślubu z jej ojcem.
W styczniu tego roku
otrzymałam zawiadomienie ze Strasburga, że 7 lutego odbędzie
się rozprawa. Dzięki pomocy kilku osób, w tym mojej adwoka=
tki
Moniki Gąsiorowskiej, mogłam w niej uczestniczyć. Okres
oczekiwania do rozprawy był dla mnie bardzo trudny. Miałam koszma=
rne
sny lub w ogóle nie mogłam spać, nękał mnie
ciągły lęk. Nigdy nie zapomnę tej daty ani tego dnia. P=
rzed
rozprawą wzięłam leki na uspokojenie. Udawałam, że
wszystko jest w porządku, ale nie było. Czułam się bard=
zo
źle. Był to jeden z najważniejszych dni w moim życiu.
Myślę, że był on również ważny dla inn=
ych
kobiet, które – podobnie jak ja – mogą zostać
pozbawione swoich praw. Moje odebrano mi już dawno.
Podczas rozprawy ba=
rdzo
się denerwowałam. Nie mogłam spokojnie słuchać teg=
o,
co mówili przedstawiciele rządu. Opowiadali, jak w Polsce jest
dobrze, jak przestrzega się prawa i jak bardzo moje zarzuty są ni=
esłuszne.
To mnie zdumiewało. Szkoda, że swoich słów nie zamien=
ili
w czyny.
W przetrwaniu tego
wszystkiego pomaga mi specjalista psychiatra. Niestety, nie są to sean=
se
psychoterapeutyczne. Biorę silne leki. Dodatkowo dochodzą inne
problemy, które pogarszają sytuację. Rok temu w grudniu, po
wykonaniu specjalistycznych badań, dowiedziałam się od pani
ordynator w szpitalu dziecięcym, że mój najstarszy syn ma
padaczkę. Ta wiadomość ścięła mnie z nó=
;g.
Nie wiedziałam co robić. Jak dalej potoczy się moje życ=
ie.
Zwłaszcza, że boję się lekarzy. Nie ufam im. Zanim zost=
ałam
skierowana do psychiatry, kilkakrotnie leżałam w szpitalu i
przechodziłam różne badania. Był czas, że prawie
codziennie przyjeżdżało do mnie pogotowie. Miałam
duszności i silne bóle brzucha. Żeby zabić ten
ból, brałam nawet po dziesięć tabletek dziennie. Wres=
zcie
postawiono diagnozę – nerwica lękowa z depresją. To
straszna choroba - ciągły strach. Zanim zaczęłam ją
leczyć bałam się sama opuszczać dom, sama iść=
po
dziecko do przedszkola, wykąpać się. Bałam się wie=
lu
rzeczy. Zdrowemu człowiekowi trudno to sobie wyobrazić. Pierwszy
lekarz psychiatra, do którego mnie skierowano, nie potrafił mi
pomóc. Dzięki pomocy Basi Godlewskiej trafiłam do dobrej
lekarki. Jest to lekarz prywatny. Pomagały mi jak mogły. Serdeczn=
ie
im za to dziękuję. =
Cały czas
myślę, co będzie jeśli wyrok będzie dla mnie
niekorzystny. Boję się, że zostanę w Polsce zaszczuta.
Ludzie często mnie rozpoznają na ulicy. Różnie si=
1;
do mnie odnoszą, ale – niestety - przeważają niemi =
2;e
reakcje. Zdarzało się, że moje dzieci były w szkole
wyśmiewane przez rówieśników lub że były
gorzej traktowane przez niektórych nauczycieli.
Nasza sytuacja mate=
rialna
niewiele się zmieniła. Nadal mieszkamy na
Otrzymałam du&=
#380;o
listów od ludzi z zagranicy, którzy podtrzymywali mnie na duc=
hu. Z
niektórymi do dziś utrzymuję kontakt. Cieszę się,
że poznałam tak dużo wspaniałych osób. 21 czerwc=
a, w
dniu swoich imienin, zostałam uhonorowana specjalną nagrodą
przez Porozumienie Kobiet 8 Marca. Buło to dla mnie niesamowitą
niespodzianką. Wszystkim dziewczynom z całego serca
dziękuję. Życzę im dużo zdrowia.
Ponadto chciał=
abym
skorzystać z okazji i złożyć podziękowania tym
wszystkim, którzy zawsze służyli mi pomocą, pomimo sw=
oich
problemów, w tym dziennikarzom Gabrielli Lesser, Tomasowi Rosnerowi,
adwokatkom reprezentującym mnie przed Trybunałem i zespołowi
Federacji.
Będę im
wdzięczna do końca życia.
Bardzo chciała=
bym,
aby ta nieludzka ustawa została zmieniona tak, by każda kobieta
mogła sama decydować o swoim życiu i o swoim zdrowiu.
Posłom się
wydaje, że 1000 zł skłoni kobiety, by rodziły dzieci,
że będą to robić, by potem nie spać po nocach ze
zmartwienia co dać dziecku jeść na śniadanie, by z
głodu nie zemdlało, jak to się zdarzyło mojej có=
rce.
Mam nadzieję,
że kiedyś nadejdzie dzień, gdy kobiety w Polsce będ=
1; mogły
korzystać z takich samych praw jak kobiety w większości
krajów Europy.