|
|
Kobiety w dobie AIDS
Fragmenty najnowszej publikacji Federacji
"Kobiety w dobie AIDS"
W żadnym kraju nie udało się całkowicie powstrzymać rozprzestrzeniania się epidemii HIV, mimo że od 20 lat cały świat walczy z tą chorobą. Dane statystyczne UNAIDS i WHO wykazują, że liczba osób zakażonych na świecie rośnie każdego dnia o 16 tysięcy.
W roku 1999 liczba nowych zakażeń HIV wynosiła 5 mln dorosłych, w tym 2,3 mln kobiet (ok.46%) i 570 tysięcy dzieci poniżej 15 roku życia. Od początku epidemii z powodu AIDS zmarło 16,3 mln osób, w tym 6,2 mln kobiet i 3,6 mln dzieci.
Około połowy nowych zakażeń dotyczy młodych ludzi w wieku pomiędzy 15. a 24. rokiem życia, wtedy bowiem rozpoczyna się życie seksualne. Rok 1998 przyniósł 3 mln nowych zakażeń w tej grupie wiekowej, czyli statystycznie co minutę zakażało się pięć kobiet i pięciu mężczyzn. Niepokojące jest to, że liczba zakażeń wśród kobiet wzrasta - niebawem przewyższy liczbę zakażeń wśród mężczyzn.
U progu nowego tysiąclecia kobiety stanowią 44% z 33,6 mln dorosłych żyjących z HIV/AIDS. Osiem na dziesięć kobiet uległo zakażeniu w wyniku kontaktów seksualnych bez zabezpieczenia z zakażonym partnerem. Liczby te rosną. W krajach uprzemysłowionych, infekcje występowały głównie wśród mężczyzn. Obecnie zmienia się to w szybkim tempie. W Hiszpanii liczba kobiet zakażonych HIV podwoiła się w ciągu dziesięciu lat z około 7% do 19%.
W wielu krajach Europy Zachodniej profilaktyka nastawiona jest głównie na młodzież i kobiety, ponieważ epidemia HIV dotyka właśnie te grupy. Kampanie dotyczące edukacji w zakresie AIDS okazują się jednak często nieskuteczne. Pozostawiają kobiety w przeświadczeniu, że zakażenie ich nie dotyczy lub proponują mało skuteczne sposoby profilaktyki, takie jak wierność partnerowi.
Zakażenia HIV często odnotowuje się u kobiet w wieku od kilkunastu do 24 lat. U mężczyzn pojawiają się 5-10 lat później. Z tej różnicy wiekowej między mężczyznami a kobietami można wywnioskować, że kobiety są grupą szczególnie narażoną na zakażenie HIV. Przyczyny takiej sytuacji są następujące:
- Większa biologiczna podatność kobiet na zakażenie
Biologiczna podatność kobiet na zakażenie HIV w czasie stosunku seksualnego bez zabezpieczenia jest kilkakrotnie wyższa niż u mężczyzn (od dwóch do czterech razy).
- Czynniki społeczno - ekonomiczne
Pozycja społeczna kobiety oraz jej pozycja w relacjach z mężczyzną to następne czynniki, które powodują tak wysoki procent zakażeń kobiet w całej populacji osób żyjących z HIV. Kobiety często nie mają wpływu na to, czy mężczyźni stosują prezerwatywy i jak je stosują. Z powodu braku równości w relacjach z mężczyznami, nie zawsze mogą lub chcą odmówić stosunku seksualnego swojemu partnerowi.
W polskich szkołach edukacja seksualna albo nie jest wcale prowadzona, albo często nie odpowiada wymogom współczesnego świata. Do dziś pokutuje pogląd (utrwalany przez propagowane podręczniki do "wychowania w rodzinie"), że kobieta ma być pasywna, a wszelkie inicjatywy i decyzje podejmuje mężczyzna. Bardzo często, jeśli dojdzie do zdrady, partnerzy nie przyznają się do tego. Większość mężczyzn mających poza związkiem przypadkowe kontakty seksualne bez zabezpieczenia, nie stosuje bezpiecznych technik seksualnych ani prezerwatyw w stosunkach ze stałą partnerką, jeśli wcześniej nie praktykowali takich zachowań. Obawiają się, że partnerka zacznie ich podejrzewać o zdradę.
W Polsce uważa się nadal, że zagrożenie tą chorobą dotyczy jedynie grup ryzyka. Nie korzystamy z doświadczeń krajów, które epidemia dotknęła znacznie wcześniej niż Polskę. Dane statystyczne PZH na koniec roku 1998 zanotowały 1212 zakażeń u kobiet na 5591 ogólnej liczby zakażeń u obywateli polskich. A zatem oficjalne dane pokazują, że kobiety w Polsce stanowią około 22% wszystkich zakażonych. Dane szacunkowe mogą być szokujące dla wszystkich, jeśli 1212 pomnożymy choćby przez 3 (wskaźnik przyjęty dla krajów rozwiniętych w celu oszacowania rzeczywistej liczby zakażeń), to daje nam 3636 zakażonych kobiet. Szacuje się, iż w Polsce mieszka około 12 tysięcy nosicieli wirusa HIV. Niestety, większość osób zakażonych nie wie o swojej chorobie. Przyczyniają się do tego m.in.: brak informacji o tym, że ryzyko zakażenia dotyczy również par heteroseksualnych, trudny dostęp do anonimowych i bez-płatnych testów, brak objawów klinicznych we wstępnym okresie zakażenia.
Mity dotyczące HIV/AIDS stanowią największą bodaj barierę w profilaktyce i leczeniu. To one odpowiadają za wrogie zachowania wobec osób zakażonych i ich rodzin, za ich dyskryminację i odrzucenie; wreszcie to one, wyrosłe na ignorancji i braku wiedzy, doprowadzają do lęku przed przyznaniem się do bycia nosicielem - nie tylko przed innymi, ale czasem też przed samym sobą.
Mity dotyczące relacji w związkach. Wartości bardzo istotne w związku, takie jak wierność i zaufanie, nie zapobiegną zakażeniu, jeśli będą cechowały tylko jednego
z partnerów. Iluzja bezpiecznej monogamii może więc narażać kobiety żyjące w związkach heteroseksualnych z przeświadczeniem, że partner nie zawiedzie ich zaufania. Społeczne tabu, które nie ułatwia kobietom inicjowania rozmów o bezpiecznym seksie, oraz mit, że pary monogamiczne mogą by wolne od lęku przed zakażeniem, powodują, iż zwiększa się ryzyko zakażenia HIV wskutek niestosowania prezerwatyw po "niebezpiecznych" stosunkach seksualnych. Prezerwatywa staje się tu, paradoksalnie, już nie zabezpieczeniem przed ciążą i zakażeniem, lecz wskaźnikiem niewierności w związku.
Mity dotyczące przenoszenia wirusa HIV. Trzeba zaznaczyć, że wiedza pracowników służby zdrowia na ten temat jest także niewystarczająca. Wciąż panuje przekonanie, że choroba ta rozprzestrzenia się poprzez ślinę, zarazem w środowiskach medycznych (lekarze, pielęgniarki) brakuje podstawowych nawyków BHP oraz wiedzy na temat postępowania poekspozycyjnego. Nadal dominuje stereotyp, że na zakażenie narażony jest tylko margines społeczny, narkomani i homoseksualiści. Wciąż nie przyjmuje się do wiadomości, że na zakażenie HIV w dużym stopniu narażone są również kobiety żyjące w stałych związkach.
Mity dotyczące osób zakażonych. AIDS nie jest karą za grzechy, lecz konsekwencją braku edukacji. Uniknięcie zakażenia zależy od jakości związku, od tego, jak zostaliśmy przygotowani do życia w rodzinie. Rzeczywistość nie jest jednak idealna, nie każdy związek opiera się na wierności
i szczerości. Większość kobiet ulega zakażeniu wirusem HIV za pośrednictwem swoich stałych partnerów seksualnych. Powszechny jest pogląd, że kobieta zakażona HIV musiała albo zdradzać męża, albo jest prostytutką lub narkomanką. Takie postawy bardzo źle wpływają na kobiety żyjące z HIV/AIDS, i tak już obciążone psychicznie samą świadomością zakażenia i choroby.
Służba zdrowia. Jakość i dostępność opieki medycznej wpływa na jakość życia osób zakażonych HIV i na opóźnienie skutków choroby. W Polsce usługi służby zdrowia są coraz mniej dostępne, przez co ulega także pogorszeniu jakość opieki medycznej nad osobami zakażonymi.
Osoby seropozytywne nie muszą, co prawda, uzyskiwać skierowania od lekarza pierwszego kontaktu, aby leczyć się u specjalisty. Jednak aby leczyć się poza terenem swojego województwa, muszą uzyskać zgodę swojej kasy chorych, podając przy tym pełne dane osobowe oraz jednostkę chorobową, co nie tylko łamie ich prawo do intymności, ale również utrwala ich naznaczenie w środowisku społecznym.
Testy. Zakażenie HIV nie charakteryzuje się specyficznymi objawami. Jedynym sposobem stwierdzenia jego obecności jest test krwi stwierdzający występowanie przeciwciał HIV, wykonany po okresie tzw. okienka serologicznego, a więc po trzech miesiącach od czasu niebezpiecznego zdarzenia (stosunek bez zabezpieczenia, kontakt z krwią). Obecnie, w związku z reformą służby zdrowia, utrudnione zostało wykonywanie anonimowych, bezpłatnych testów. Osoby chcące wykonać test bezpłatnie, muszą podać swoje pełne dane. Grozi to łatwą identyfikacją osób zakażonych i łamaniem ich prawa do prywatności - co naraża je na dyskryminację.
|