|
|
Komentarz bieżący
W czerwcu br. Sejm dokonał wyboru dwóch rzeczników - obu z rekomendacji AWS. Na Rzecznika Praw Obywatelskich wybrany został profesor Andrzej Zoll, a na pierwszego Rzecznika Praw Dziecka - nieznany szerszej publiczności doktor Marek Piechowiak. Nasuwa się pytanie, czy prawa człowieka, a zwłaszcza prawa kobiet i dzieci będą obecnie lepiej chronione? Naszym zdaniem istnieją poważne obawy, że tak nie będzie. Profesor Andrzej Zoll wsławił się niechlubnie tym, że doprowadził do kuriozalnej decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Trybunał uznał, że aborcja ze względów społecznych jest niezgodna z Konstytucją, a ściślej, z zasadą demokratycznego państwa prawa. Decyzja Trybunału w tej sprawie wzbudziła zdziwienie i zażenowanie wielu prawników w kraju i za granicą. Nota bene, trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło w tej sprawie votum separatum. Zoll był współtwórcą jednego z projektów zakazu aborcji w latach osiemdziesiątych (1989), razem z Alicją Grześkowiak. Co więcej, profesor Zoll uważa, że ma pełne prawo, by w pracy Rzecznika kierować się swoimi osobistymi przekonaniami, co naszym zdaniem dobrze nie wróży. O nowo wybranym Rzeczniku Praw Dziecka Marku Piechowiaku niewiele da się powiedzieć. Studiował na KUL-u. Podczas przesłuchań w Sejmie stwierdził, że jest przeciwnikiem legalizacji aborcji. Biorąc pod uwagę założenia urzędu Rzecznika Praw Dziecka, który ma bronić praw dziecka od momentu poczęcia, można się obawiać, że dbałość o prawa nienarodzonych odciągnie uwagę Rzecznika od ochrony praw dzieci już urodzonych. Szczególnie niepokoi nas, czy Rzecznik zajmie się ważnym problemem przemocy wobec dzieci, albo prawem dziecka do godnych warunków życia i edukacji. Profesor Zoll został wybrany przy aktywnym poparciu Unii Wolności i biernym ze strony SLD. Stu trzech posłów SLD wstrzymało się od głosu udzielając mu tym samym poparcia. Postawa SLD jest niezrozumiała: czyżby nie zdawali sobie sprawy, co oznacza ta kandydatura z punktu widzenia kobiet? Jeszcze przed odejściem "starego" rzecznika Federacja złożyła skargę w sprawie podręczników do edukacji seksualnej zalecanych przez MEN. Profesor Zieliński niezwłocznie podjął kroki w tej sprawie.
Zobaczymy, czy profesor Zoll zgodzi się z Federacją, że większość podręczników do tzn. wychowania do życia w rodzinie narusza prawo młodzieży do rzetelnej informacji i edukacji. Opinią publiczną wstrząsnęło ostatnio wystąpienie ministra Kropiwnickiego podczas czerwcowej konferencji ONZ w sprawie kobiet (por. niżej). Pod wpływem protestów organizacji pozarządowych biorących udział w tej konferencji, w tym naszej Federacji, minister zmuszony był zwołać konferencję prasową, która zbulwersowała biorących w niej udział dziennikarzy i odbiła się szerokim echem w mediach. Minister Kropiwnicki potwierdził w całej rozciągłości stawiane mu przez nas zarzuty dotyczące braku kompetencji i nieuznawania praw kobiet. Czekamy na odpowiedź premiera na nasz protest. Spodziewamy się wyjaśnienia, dlaczego taka delegacja reprezentowała Polskę w Nowym Jorku? Jak długo władze będą lekceważyć sprawy kobiet? Na inną konferencję, np. ekologiczną czy rolniczą, premier nie ośmieliłby się wysłać kogoś bez odpowiednich kwalifikacji ani wiedzy. Jak długo ideologia, ignorancja i zła wola będą wyznaczać w Polsce politykę dotyczącą kobiet, tak poważnie traktowaną w innych krajach?
Wanda Nowicka
|