|
|
Najlepiej strzeżona tajemnica,
czyli o antykoncepcji doraźnej w Polsce
Jeszcze trzy lata temu pisano w tygodniku Newsweek o doraźnej antykoncepcji jako o najlepiej strzeżonej tajemnicy Stanów Zjednoczonych (best kept secret of USA). Od tego czasu wiele się zmieniło. Tajemnicą przestała być nie tylko doraźna antykoncepcja, ale od niedawna w Stanach Zjednoczonych dostępny jest również mifepriston (słynna pigułka RU 486), stosowany do przerywania wczesnej ciąży. W Polsce o doraźnej antykoncepcji dowiedzieć się można głównie tzw. pocztą pantoflową, a poza tym panuje wokół niej głucha cisza.
Zastosowanie antykoncepcji doraźnej (inaczej: postkoitalnej) w ciągu kilku dni (nie dłużej jednak niż trzy doby!) od odbycia niezabezpieczonego stosunku może o 74% - 99% zmniejszyć ryzyko niepożądanej ciąży. Nie jest znana liczba niepożądanych ciąż i liczba zabiegów przerwania ciąży wykonywanych w ostatnich latach w Polsce. Ale nie ulega chyba wątpliwości, że zdarzają się zarówno jedne, jak i drugie. Dlatego należałoby popularyzować doraźne metody zapobiegania ciąży - zarówno wśród całego społeczeństwa, jak i wśród personelu służby zdrowia. Trudno jednak liczyć na to, by rozsypujący się na naszych oczach system opieki zdrowotnej wykrzesał z siebie jeszcze jakieś siły, by podjąć się prowadzenia sieci poradni całodobowych - takich, w których dyżurni lekarze doradzaliby pacjentkom i przepisywali leki do doraźnej antykoncepcji.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by usługi tzw. pogotowia antykoncepcyjnego świadczyły prywatne gabinety ginekologiczne - pierwsze przykłady już istnieją. Lekarze zainteresowani taką działalnością mogą skontaktować się z Federacją na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny w Warszawie, w której dostępne są zarówno broszury dla pacjentek, jak i materiały naukowe. Planowane są również konferencje szkoleniowe. Oczywiście, jeżeli zbierze się grono zainteresowanych.
Polska nie należy do krajów, w których najpowszechniej stosuje się skuteczne metody antykoncepcyjne. Nie ma też powodów do sądzenia, iżby u nas rzadziej niż w innych krajach zawodziły tzw. naturalne metody antykoncepcji. Metoda podawania w odstępie dwunastogodzinnym dwóch tabletek Postinoru, zawierających wyłącznie progestagen, lub dwóch dawek (po 2-4 tabletki) typowych doustnych środków antykoncepcyjnych jest skutecznym i bezpiecznym sposobem zapobiegania niepożądanej ciąży. Mimo to korzysta się z niej znacznie rzadziej, niż można by się tego spodziewać. Według dostępnych danych, w Polsce w roku 1998 z metody tej skorzystano prawdopodobnie około 68 tysięcy razy. Biorąc pod uwagę dane demograficzne, z antykoncepcji doraźnej skorzystało w ciągu tego roku mniej niż 0,7%, z całkowitej liczby kobiet w wieku reprodukcyjnym, czyli mniej więcej co sto czterdziesta kobieta. Podczas Kongresu Europejskiego Towarzystwa Antykoncepcji w Lublanie, w czerwcu 2000 roku, podano do wiadomości, że w Wielkiej Brytanii (gdzie znacznie bardziej rozpowszechnione są nowoczesne metody antykoncepcji, gdzie dozwolona jest
|
|
sterylizacja i przerywanie ciąży ze względów społecznych) w ciągu minionego roku z metody tej korzystała co piętnasta kobieta, a we Francji sprzedaje się rocznie około 350 tysięcy opakowań środków farmaceutycznych do antykoncepcji doraźnej.
Znając wyniki badań na temat stosowania poszczególnych, klasycznych metod zapobiegania ciąży w Polsce, trudno uwierzyć, by zapotrzebowanie na antykoncepcję doraźną było u nas mniejsze niż w innych krajach. Dlaczego więc tak rzadko stosuje się tę metodę? Czy przyczyną jest brak wiedzy na ten temat wśród lekarzy, czy też brak preparatów do doraźnej antykoncepcji hormonalnej?
Środki do antykoncepcji doraźnej są od dawna zarejestrowane i dostępne we wszystkich aptekach na terenie całego kraju. Faktem jest natomiast, że w większości polskich podręczników akademickich zagadnienie antykoncepcji doraźnej zostało pominięte. Także przegląd ostatnich pięciu roczników najpoczytniejszych polskich czasopism z dziedziny położnictwa i ginekologii nie daje pod tym względem powodów do zadowolenia.
Z jakich innych źródeł może więc skorzystać lekarz, chcąc uzupełnić swoje wiadomości? Może to zrobić uczestnicząc w konferencjach naukowych, czytając prasę obcojęzyczną i korzystając z informacji przekazywanych przez przedstawicieli firm farmaceutycznych. Można jednak mieć wątpliwości, czy nawał pracy i ciągła gonitwa między szpitalami i przychodniami pozwala lekarzom na korzystanie z pierwszych dwóch źródeł informacji. Chociaż lekarzy - zarówno w wielkich miastach, jak i w wiejskich ośrodkach zdrowia - odwiedzają co jakiś czas przedstawiciele firm farmaceutycznych, to jednak nie promują oni środków służących do antykoncepcji doraźnej.
W przypadku antykoncepcji doraźnej, poza zapewnieniem pacjentce możliwości zakupu samego leku, bardzo ważne jest dokładne poinformowanie o jego działaniu i możliwych skutkach ubocznych. Przekazywanie tych informacji może zająć lekarzowi dużo czasu, zwłaszcza że brakuje materiałów informacyjnych od producentów leków, nie drukuje się ulotek na ten temat itp. Pojawiającym się co jakiś czas reklamom prezerwatyw nie towarzyszą informacje, co zrobić, gdy prezerwatywa się ześlizgnie lub pęknie! Ilu lekarzy i ile pielęgniarek ma możliwość, czas lub ochotę, by dokładnie omówić z pacjentkami problem zapobiegania skutkom niepowodzeń przy stosowaniu innych metod antykoncepcyjnych lub nauczyć właściwego zakładania i zdejmowania prezerwatyw?
Innymi słowy, w większości przypadków, sama pacjentka musi wiedzieć o możliwości zapobiegania ciąży po stosunku. Musi przyjść z tym problemem do gabinetu i przedstawić go lekarzowi. Może przy tym trafić również na takiego, który odmówi jej wystawienia recepty, powołując się na swoje przekonania lub powątpiewając w legalność metody.
Na znalezienie lekarza, który wypisze receptę, oraz na wykupienie leku pacjentka ma tylko 72 godziny (omawiana metoda antykoncepcji jest skuteczna wyłącznie w okresie pierwszych 72 godzin od niezabezpieczonego stosunku).
Nie poinformowana nastolatka lub np. małżeństwo, gdy zawiedzie antykoncepcja (np. na początku weekendu), mogą mieć pecha i nie zdążyć na czas z rozpoczęciem stosowania leków.
Jedną z ważnych przeszkód w szerszym stosowaniu antykoncepcji doraźnej jest nastawienie lekarzy, z których wielu stosuje ją wyłącznie w przypadku gwałtu. Często nie uznają oni za wskazanie do pilnej interwencji medycznej sytuacji, w których partner zapomniał kupić prezerwatywę albo, gdy pacjentka zapomni przyjąć kilku - zwykle stosowanych - pigułek antykoncepcyjnych. A przecież
w każdym przypadku zastosowanie antykoncepcji doraźnej jest lepsze niż późniejsze uciekanie się do nielegalnego przerwania ciąży. Stosowanie metod doraźnych
w przypadku kobiet praktykujących niepewne metody zapobiegania ciąży (stosunek przerywany, kalendarzyk małżeński, środki plemnikobójcze itp.) to w konsekwencji zapobieganie stresowi i poniżaniu kobiet.
Dr n. med. Medard M. Lech
| Przypominamy, że Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny wydała broszurkę pt. Antykoncepcja doraźna, którą można otrzymać w siedzibie Federacji.
Z broszurki można się dowiedzieć, jak zapobiec niepożądanej ciąży, gdy już doszło do stosunku bez zabezpieczenia. W ulotce podano nazwy środków antykoncepcyjnych oraz wielkość dawek, które należy przyjąć w takiej sytuacji.
Przypominamy, że antykoncepcja doraźna powinna być także proponowana kobietom, które padły ofiarą gwałtu.
Upowszechnianie dostępu do antykoncepcji doraźnej jest zalecane przez Światową Organizację Zdrowia. |
|