Z rządowego raportu nt. realizacji ustawy antyaborcyjnej w roku 1998:
"Należy, mimo pewnych zastrzeżeń, pozytywnie ocenić funkcjonowanie ustawy. Jej efektem jest bowiem znaczne zmniejszenie liczby dokonywanych aborcji, przy jednoczesnym wzroście zainteresowania sytuacją życiową i zdrowotną kobiety spodziewającej się dziecka. Stworzone zostały między innymi warunki do (...) zmniejszenia liczby przerwań ciąży z powodu zagrożenia zdrowia i życia matki.
(...) Państwo chroniące życie kształtuje postawy szacunku oraz odpowiedzialności. Służy to tworzeniu ładu w relacjach między ludźmi, służy tworzeniu państwa bezpiecznego i uporządkowanego.
Komentarz redakcji:
Wzrusza nas szczerze ten wzrost zainteresowania sytuacją życiową i zdrowotną kobiet w ciąży. Rozumiemy, że to w ramach tej troski zlikwidowano fundusz alimentacyjny i ograniczono dostęp do badań prenatalnych. Trochę zaskoczyło nas co prawda stwierdzenie, że "stworzone zostały warunki do zmniejszenia liczby przerwań ciąży z powodu zagrożenia zdrowia i życia matki. Znając jednak stan polskiej służby zdrowia i skuteczność wprowadzanej reformy po namyśle stwierdzamy, że chodzi zapewne o skuteczne mnożenie barier w dostępie do legalnej aborcji przed tymi kobietami, dla których ciąża stanowi zagrożenie.
Rozumiemy też, że w opinii rządu ideałem państwa bezpiecznego i uporządkowanego byłoby takie, w którym służby policyjne skupiłyby się na ochronie społeczeństwa przed aborcją. To powinno wystarczyć, by zniknęły społeczne plagi, a obywatele poczuli się naprawdę bezpieczni. Od dawna przecież wiadomo, że źródłem nieszczęść tego świata jest kobieta z jej demoniczną wprost skłonnością do grzechu.
|