Komitet Praw Człowieka wobec dyskryminacji kobiet w Polsce.
Prasa polska szeroko donosiła o "występach" polskiej delegacji przez Komitetem Praw Człowieka ONZ w Genewie. Głośno było również o tym, że Komitet uznał, iż kobiety są w Polsce dyskryminowane. Niewiele natomiast pisano, skąd Komitet Praw Człowieka wiedział o sytuacji kobiet w Polsce. W raporcie rządowym na ten temat było zaledwie kilka linijek. Informacja te dotarły do Komitetu dzięki Federacji, która przygotowała dla niego raport na temat dyskryminacji kobiet w Polsce.
19 lipca Komitet Praw Człowieka ONZ na 66 sesji w Genewie rozpatrywał sprawozdanie rządu polskiego z realizacji Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, ratyfikowanego przez Polskę w 1977 r. Zgodnie z Paktem prawo do samostanowienia w sferze politycznej umożliwia jednostce rozwój ekonomiczny, społeczny i kulturalny. Art. 3 Paktu gwarantuje równość kobiet i mężczyzn w korzystaniu ze swobód obywatelskich i politycznych.
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny przedstawiła Komitetowi raport na temat dyskryminacji kobiet m.in. w obszarze zdrowia reprodukcyjnego, na rynku pracy, w nowej ustawie emerytalnej.
Podczas sesji Komitet zadawał rządowi wiele pytań na temat sytuacji kobiet w Polsce. Można powiedzieć, że dyskusja o sytuacji kobiet zdominowała całą sesję. Praktycznie każdy członek Komitetu zadając pytania, zwracał uwagę na rozmaite przejawy dyskryminacji kobiet w Polsce.
W imieniu rządu na pytania dotyczące kobiet odpowiadała Irena Kowalska z biura pełnomocnika rządu ds. rodziny. Stwierdziła m.in., że polityka równościowa jest realizowana w Polsce w ramach polityki prorodzinnej rządu oraz że podpisane przez rząd międzynarodowe konwencje i Konstytucja dostatecznie bronią równości płci. Na wiele szczegółowych pytań rząd albo nie odpowiedział, albo zrobił to w sposób niezadowalający. Na przykład na pytanie, dlaczego wprowadzono zróżnicowany wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn, rząd odpowiedział, że kobiety same tego chciały. Gdy zapytano, skąd rząd wiedział, ze kobiety tego chcą, i czy zdawały sobie one sprawę z finansowych konsekwencji niższego wieku emerytalnego, odpowiedzi nie było.
Uczestnicząc w sesji Komitetu z przykrością obserwowałam, jak dalece rząd polski odstaje od międzynarodowych standardów. Członkowie rządu przedstawili Polskę jako staroświecki kraj, w którym inaczej się traktuje kobiety i mężczyzn. Na część pytań nie byli w stanie odpowiedzieć. Pewnych pytań po prostu nie rozumieli, i to nie tylko z powodu problemów językowych - raczej z braku pewnego warsztatu pojęciowego. Udzielane zaś odpowiedzi były najczęściej żenujące. Na przykład na pytanie o instytucję Rzecznika Praw Dziecka pani Kowalska z dumą obwieściła, że głównym zadaniem Rzecznika będzie ochrona dziecka od momentu poczęcia (patrz ramka). Z kolei na pytanie o restrykcje wobec aborcji stwierdziła, że spowodowane są spadkiem dzietności w Polsce.
Fakt, że problemy kobiet zdominowały całą sesję Komitetu Praw Człowieka, musiał być dla członków delegacji rządowej wielkim zaskoczeniem. Byli przekonani, że w Polsce prawa człowieka, w tym prawa kobiet, są przestrzegane - najwyżej występują drobne usterki. Tymczasem na forum ONZ Polska spotkała się z poważną krytyką swojej polityki wobec kobiet. Nie chodzi tu o drobne niedociągnięcia prawne, które mogą się zdarzyć w każdym kraju i są łatwe do skorygowania, lecz o systemową dyskryminację kobiet, która w ogóle nie powinna mieć miejsca w kraju demokratycznym. Dlatego właśnie Komitet Praw Człowieka poświęcił sprawom kobiet tyle miejsca na swojej sesji i w swoich rekomendacjach. Należy pamiętać, że nie jest to pierwsza krytyka polityki rządu polskiego wobec kobiet ze strony ONZ. Przypominam, że w zeszłym roku Komitet Praw Ekonomicznych, Społecznych i Kulturalnych również stwierdził, że polityka rządu polskiego jest niezadowalająca (por. biuletyny 9 i 10).
Chciałoby się mieć nadzieję, że obecny rząd, który w zeszłym roku hucznie świętował 50 rocznicę Deklaracji Praw Człowieka, poważnie potraktuje wytyczne ONZ i zmieni swoją politykę wobec kobiet. Ale rozsądek mówi, że to niemożliwe.
Wanda Nowicka
|