Biuletyn 1 (14) - zima 1999/2000


Bilans przełomu:    Z czym wkraczamy w rok 2000?

      W ubiegłym roku, podobnie jak w poprzednim, wprowadzono w prawie polskim istotne zmiany dotyczące kobiet. Niestety, nie są to zmiany na lepsze. Rząd i parlament narzuciły nam ustawę utrudniającą dostęp do badań prenatalnych i zaostrzającą kary za dzieciobójstwo. Nowa ustawa emerytalna, utrzymując sztywny wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn zamiast proponowanego przez organizacje kobiece elastycznego wieku dla kobiet i mężczyzn, utrwaliła emeryturę dla kobiet niższą przeciętnie o 40 - 50%. Sejm odrzucił zarówno ustawę o równym statusie kobiet, jak projekt powołania komisji sejmowej ds. równego statusu, która miała przeciwdziałać dyskryminacji kobiet. Rzecznik Praw Dziecka, który niebawem zostanie powołany, będzie się zajmował ochroną dziecka od momentu poczęcia, stosując nie występującą nigdzie indziej definicję dziecka przyjętą przez polskich parlamentarzystów. Przyczyni się to do dalszego zaostrzenia restrykcyjnego prawa aborcyjnego i jeszcze bardziej restrykcyjnej praktyki w tym zakresie.

      Dyskryminację kobiet w Polsce są znacznie lepiej widać z daleka. W tej sprawie zabrał głos Komitet Praw Człowieka ONZ, który po rozpatrzeniu raportu rządowego na temat przestrzegania praw człowieka w Polsce uznał - w czym niemała zasługa Federacji - że prawa kobiet jako prawa człowieka są w Polsce poważnie naruszane.
      Rekomendacje Komitetu Praw Człowieka wpłynęły na zmianę postrzegania sytuacji kobiet - zarówno przez społeczeństwo polskie, jak przez naszych polityków czy decydentów. Jeszcze rok temu podczas oficjalnych obchodów w Sejmie 50-rocznicy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka prawa kobiet zostały pominięte milczeniem, a wszelkie próby ich wprowadzenia na porządek obrad spotkały się z niechęcią, a nawet potępieniem ze strony organizatorów. Zarówno w powszechnym odczuciu, jak i wśród części "zasłużonych obrońców praw człowieka" uznawane były jeśli najwyżej za prawa człowieka niższej rangi.

      Obecnie nawet najwięksi konserwatyści nie próbują zaprzeczać, że dyskryminacja kobiet jest faktem, nawet jeśli uważają, że nie jest ona niczym złym albo że jest nieunikniona lub naturalna.

      Wkraczamy zatem w rok 2000 z jeszcze większą dyskryminacją kobiet ze względu na płeć, ale i z powszechniejszą świadomością jej istnienia. Słaba pozycja środowisk kobiecych, brak realnego ich wpływu na politykę oraz niepowodzenie prób poprawy statusu prawnego, politycznego i społecznego kobiet oznaczają niepewne perspektywy na przyszłość.
      Pewne nadzieje na poprawę można wiązać z integracją europejską. Jak wiadomo, Unia Europejska przywiązuje wielką wagę do polityki równościowej.

      W przyszłym roku Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny rozpocznie wydawanie wkładki do biuletynu pod roboczym tytułem "Kobiety 2000 - na drodze do Unii Europejskiej". Chcemy się przyjrzeć procesom integracji europejskiej z perspektywy kobiet i informować o przebiegu negocjacji. Liczymy na to, że przystąpienie Polski do Unii oraz dostosowanie prawa polskiego do standardów unijnych przyczyni się do zmniejszenia dyskryminacji kobiet i wyrównania ich szans w życiu zawodowym i osobistym.

Na początek


zamknij okno